Gniada klaczka w wieku około trzech lat trzymana jest w komórce bez okien i tuczona na rzeź. Stoi na betonie w gnoju, bo szkoda słomy i tak przecież za kilkanaście dni pojedzie na ubój.
Ma jeść i tyć, bo liczy się każdy kilogram. To nic, że ma dopiero trzy lata i nie rozumie dlaczego słońce, trawa, czy wiatr nie są dla niej, dlaczego nie może biegać, dlaczego tu jest... Przecież jest młoda, zdrowa, dopiero do życia, może pracować, dawać radość. Tymczasem trafiła do tego piekła, gdzie trzymana jest na krótkim sznurze, a jak się będzie buntować to jeszcze dostanie.Stoi w koncie przerażona i brudna, pod nogami ma rozwalający się żłób, aż dziwne, że jeszcze nie połamała sobie nóg...Takich przypadków jest w naszym kraju wiele, zwierzęta trzymane są w koszmarnych warunkach, prawo broniące ich praw ma wiele luk, a i takie prawo nie jest przestrzegane. Ratując tę klaczkę świata nie naprawimy, ale zmienimy choć ten jeden los... Jej życie wyceniono na dwa tysiące złotych i mamy na zbiórkę dwa tygodnie, do 20 lutego. Dziękujemy za każde wsparcie.
Wszelkie datki prosimy wpłacać na konto: Fundacja "Dar Serca" z dopiskiem "klaczka Hekate".
Rachunek : CITIBANK nr. 78 1030 0019 0109 8530 0011 7544
-
Letty.:
-
paula2325:
-
patuusiek:
Pokaż wszystkie (4) ›